Korneliusz Jemioł

Korneliusz Jemioł OSPPE
Stanisław Jemioł
prezbiter
Kraj działania

Polska

Data i miejsce urodzenia

1 maja 1914
Jedlnia

Data i miejsce śmierci

8 lutego 1996
Żarki-Leśniów

Przeor klasztoru paulinów na Jasnej Górze
Okres sprawowania

1 sierpnia 1957 –
23 marca 1959

Wyznanie

katolicyzm

Kościół

rzymskokatolicki

Inkardynacja

Zakon Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika (paulini)

Śluby zakonne

14 sierpnia 1934
Leśna Podlaska

Prezbiterat

29 czerwca 1941
Jasna Góra

Korneliusz Jemioł (imię cywilne Stanisław; ur. 1 maja 1914 we wsi Jedlnia k. Radomia, zm. 8 lutego 1996 w Żarkach-Leśniowie) – zakonnik, paulin, od 1 sierpnia 1957 do 23 marca 1959 przeor klasztoru na Jasnej Górze, prześladowany przez Służbę Bezpieczeństwa PRL.

Życiorys

Młodość

Był synem Tomasza i Józefy z domu Warchoł. Urodził się w rodzinie wielodzietnej: miał brata Jana oraz 6 sióstr. W wieku 3 lat, zmarła mu matka. Ukończył siedmioklasową szkołę w Jedlni. 29 sierpnia 1928 wstąpił do zakonu paulinów w Krakowie i został przyjęty do drugiej klasy gimnazjum. 23 maja 1929 w Krakowie otrzymał sakrament bierzmowania z rąk biskupa Stanisława Rosponda. W roku szkolnym 1932/1933 ukończył VI klasę Gimnazjum im. Henryka Sienkiewicza w Krakowie. Po wakacjach, 18 lipca 1933 przybył do Leśnej Podlaskiej.

Postulat odbył 13 sierpnia 1933 i po odprawieniu dziesięciodniowych rekolekcji został obleczony w habit pauliński w Leśnej Podlaskiej przez o. Piotra Markiewicza, przeora klasztoru i otrzymał imię: Korneliusz. O tym wydarzeniu napisał w swoim życiorysie:

Po dziesięciodniowych rekolekcjach odnowiony na duchu i ciele rozpocząłem pracę nad własnym uświęceniem, oddawszy się Maryi, której mam być w przyszłości sługą, ufam, że jak mnie powołała do świętego naszego zakonu, tak pozwoli mi w nim wytrwać i spełnić wolę Bożą...zostać kapłanem to było moim ideałem. Od najmłodszych lat o tym marzyłem, by kiedyś być sługą Chrystusa szerząc łaskę i miłosierdzie wśród ubogich warstw.

Jako nowicjusz i kleryk cieszył się dobrą opinią przełożonych. Wyróżniał się wśród innych uzdolnieniami artystycznymi i często powierzano mu przygotowywanie różnych dekoracji. Nowicjat odbył pod opieką o. Stanisława Nowaka. Mistrz nowicjatu stwierdził:

Brat Korneliusz jest pobożny, pomysłowy, w pracy zwinny.

Zarzucił mu zarozumiałość, drażliwość, skłonność do przewodzenia innymi. Nie lubił też pozostawać w cieniu i zapomnieniu, dążył do samodzielności myślenia i bał się upokorzeń. Był jednak zawsze chętny do pracy i usług. Wobec braci był ustępliwy i zgodny, a w spełnianiu obowiązków dokładny i sumienny. Pierwsze śluby zakonne złożył 14 sierpnia 1934 w Leśnej Podlaskiej. Studia filozoficzno-teologiczne odbył w Instytucie Teologicznym księży Misjonarzy w Krakowie w latach 19361938.

II wojna światowa

Od września 1939 kontynuował naukę na Jasnej Górze w tajnym Wyższym Seminarium Duchownym. 29 czerwca 1940 złożył profesję wieczystą na ręce o. Augustyna Jędrzejczyka – wikariusza generalnego zakonu na Jasnej Górze. 29 czerwca 1941 na Jasnej Górze otrzymał święcenia kapłańskie z rąk bp. Antoniego Zimniaka. Pierwszą jego placówką duszpasterską była Leśna Podlaska (1941–1945), gdzie dał się poznać jako bardzo gorliwy katecheta w Liceum Pedagogicznym – w Seminarium Nauczycielskim i innych szkołach. Tu zaraził się tyfusem plamistym służąc chorym i partyzantom AK.

Polska Ludowa

W latach 1945–1946 pełnił funkcję prefekta kleryków na Jasnej Górze, a przez następne lata do 1948 był opiekunem ministrantów i różnych bractw. W latach 19491951 był przeorem w Leśniowie, a od 27 lutego 1952 administratorem w Krakowie. W latach 1952–1957 został pierwszym paulińskim proboszczem i zarazem przeorem w Brdowie (woj. wielkopolskie), gdzie cieszył się wyjątkowym uznaniem. Paulini ponownie objęli sanktuarium i parafię św. Wojciecha w Brdowie 2 lipca 1952 – za zgodą ks. Franciszka Korszyńskiego – mimo niechęci władz komunistycznych. O. Korneliusz zabrał się do odnowy kościoła i klasztoru. Zorganizował ministrantów, chór w parafii, Kółko Rolnicze, otworzył cegielnię i punkt apteczny. Zadbał o grób powstańców z 1863. Zorganizował pielgrzymkę autokarową na Jasną Górę. Na wakacje do Brdowa przyjeżdżali każdego roku klerycy, zwłaszcza z paulińskiego klasztoru z Warszawy oraz bp Zdzisław Goliński z Częstochowy.

Przeor Jasnej Góry

Parafianom w Brdowie trudno było się pogodzić z decyzją nowego generała o. Ludwika Nowaka, który o. Korneliusza mianował przeorem na Jasnej Górze 1 sierpnia 1957. Tu go czekała bolesna „droga krzyżowa”, która na stałe wycisnęła znamię na jego zdrowiu psychicznym. O. Korneliusz zapoczątkował w Prymasowskim Instytucie Ślubów Narodu drukowanie ulotek i materiałów duszpasterskich, przy pomocy powielaczy – dla potrzeb pielgrzymów.

Prześladowanie przez SB

21 lipca 1958 podczas nieobecności o. Korneliusza, funkcjonariusze UB i MO wozem pancernym rozbili wieczorem zamknięte bramy jasnogórskie, zabrali wszystkie broszury i zapieczętowali wszystkie powielacze. Uczyniono to pod kierunkiem Jana Bobonia z nakazu prokuratury katowickiej. Nie obyło się bez aresztowań, procesów i złośliwej propagandy, zwłaszcza gazety „Polityka”, w której umieszczono artykuły ośmieszające działalność duszpasterską Jasnej Góry, nazywając ją „fabryką złudzeń”.

4 sierpnia 1958 przygotowano okólnik Ministerstwa Oświaty o odsunięciu osób zakonnych od nauczania religii. W związku z rewizją prowadzono śledztwo, przesłuchano kilkadziesiąt osób. Wprowadzono psychiczny terror, a następnie parodię procesu sądowego. Wyroki objęły m.in. o. Korneliusza Jemioła, o. Pawła Kosiaka, br. Tarsycjusza Łuczyńskiego i br. Juliana Cieślińskiego. Głównemu oskarżonemu o. Korneliuszowi zarzucano, że:

1) dopuścił do powielania materiałów wykraczających poza sprawy duszpasterskie,

2) dokonał wznowień dwóch książek, a w jednej z nich znalazł się opis „cudu nad Wisłą”,

3) nie zarejestrował dwóch powielaczy, nie notował ilości nabytego papieru itp.

Konwent, po zasięgnięciu opinii prawników i za poradą prymasa Stefana Wyszyńskiego złożył 25 lipca protest do Rady Państwa przeciw tej skandalicznej akcji, jednak bez skutku. Terroryzm milicji, przemęczenie spowodowane troską o funkcjonowanie sanktuarium okazały się ponad nadwerężone siły o. Korneliusza i tak rozpoczęła się jego choroba psychiczna. Podjął on uciążliwe i długotrwałe leczenie. Dzięki fachowej pomocy prof. Antoniego Kępińskiego powracał do zdrowia, ale angażował się z kolei w pracę duszpasterską i znowu wracał do choroby. Przeor o. Korneliusz wyjaśniał, że we wszystkich sprawach zostawił wolną rękę swemu podwładnemu o. Pawłowi Kosiakowi, a ten z kolei działał w ścisłym porozumieniu z prymasem Wyszyńskim i jego Instytutem. Prokurator Rydzio i jego zastępca Józef Krzemiński nie dali wiary tym zeznaniom.

Leczenie

Na pierwszym przesłuchaniu przeor nie wytrzymał presji śledczego i wpadł w atak furii, której zlękli się wszyscy obecni. Przewieziono go do szpitala, otoczono opieką, a po kilku dniach zlecono ją klasztorowi. Stan chorobowy pogłębiał się wraz z przekazywaniem wezwań do sądu, tak że przestano je okazywać choremu. Lekarz kliniki psychiatrycznej w Krakowie dr E. Brzezicki, wraz z przełożonymi zakonu prosili o zakończenie sprawy i wyłączenie chorego z oskarżenia, by przestał czuć lęk przed sfabrykowaniem procesu, wyszedł ze stanu depresji i mógł wrócić do normalnego życia. W tym czasie zwolniono go z obowiązków przeora. W zaocznym procesie w Sądzie Powiatowym w Częstochowie pod przewodnictwem sędziego S. Wiadowskiego i przy udziale zespołu ławników: Z. Ziemniaka, J. Pluty i T. Iwaszko, skazano o. Jemioła na 6 miesięcy więzienia z zawieszeniem na 2 lata, co ostatecznie zdeterminowało jego zły stan psychiczny. Po wniesieniu apelacji do Sądu Najwyższego sprawa została skierowana do ponownego rozpatrzenia przez Sąd Wojewódzki w Katowicach, który wyrok uchylił. 8 maja 1962 unieważniono również proces w Sądzie Powiatowym w Częstochowie (sygn. akt Ka 3/62 z 8 maja 1962). Dzięki temu o. Korneliusz wracał do normalnego stanu, organizował pielgrzymki, pisał materiały duszpasterskie i historyczne. Ilekroć jednak wracał do sprawy śledztwa, na widok milicji lub w czasie relacji o procesach, następował atak choroby, który kończył się powrotem do kliniki. Przez blisko 40 lat przebywał pod stałą kontrolą lekarzy w Krakowie. Gdy udało się prof. Antoniemu Kępińskiemu lub jego współpracownikom opanować chorobę, o. Korneliusz swą pracą duszpasterską zjednywał sobie serca ludzi. Tak było, gdy przebywał wśród górali na Bachledówce w latach 19591969, organizował tam ministrantów, pielgrzymki, orkiestrę itp. Długo przebywał w Krakowie na Skałce, gdzie nazywał się „kustoszem” sanktuarium św. Stanisława biskupa i męczennika. Organizował tu również pielgrzymki autokarowe na Jasną Górę, podejmował różne akcje charytatywne i wydawnicze. Po rocznicy 300-lecia przybycia obrazu Matki Bożej Leśniańskiej zaczął gromadzić absolwentów Liceum Pedagogicznego w Leśnej Podlaskiej tzw. „leśniaków”. Owocem tego jest od 1992 wydawane „Echo Leśniaków”.

Nasilenie choroby

Po życiu intensywnym, naznaczonym sukcesami duszpasterskimi, nastały dla o. Korneliusza czasy cichego apostolstwa i upokarzającego cierpienia. Z jego ust nie można było usłyszeć żadnej skargi, chociaż przebywał w Zakładzie Psychiatrycznym im. Babińskiego w Kobierzynie, w zakładzie specjalnym braci albertynów. Dzięki inicjatywie o. Stanisława Knapka przeora i o. Czesława Bielenia magistra nowicjatu, ostatnie trzy lata spędził w klasztorze w Leśniowie, otoczony troską i opieką nowicjuszy. W ostatnich latach dokuczała mu bezsenność. Spędzał czasem po kilka godzin dziennie w kaplicy klasztornej i w kościele, a kiedy już nie mógł się podnieść z łóżka, wypowiadał krótkie akty strzeliste. Tak było do ostatnich chwil życia. Pozostawił po sobie wiele modlitw o szczęśliwą śmierć.

Śmierć

Po nieszczęśliwym upadku, który spowodował złamanie nogi, nie mógł ani spać, ani jeść. Opiekujący się nim nowicjusze byli przekonani, że cierpienie ofiaruje za zakon i nowicjat. Zmarł 8 lutego 1996 o godz. 3:30.

Zobacz też

Linki zewnętrzne